Spotkanie od udanego plasu rozpoczął Stephane Antiga, a po świetnym kontrataku Andrzeja Wrony prowadziliśmy już 4:1. Niedługo później o pierwszy czas poprosił Daniel Castellani, bowiem po autowym ataku Fontelesa jego podopieczni przegrywali już 2:6. Przerwa niewiele jednak zmieniła. Skuteczne zbicie ze skrzydła Marcina Wiki sprowadziło obie drużyny na pierwszą przerwę techniczną przy stanie 8:4. Po powrocie na boisko bydgoszczanie kontynuowali swoją dobrą grę. Brylował Michał Masny, który świetnie dzielił piłki pomiędzy swoich kolegów. Po jednej z takich akcji prowadziliśmy 15:7. Gdy w polu serwisowym pojawił się Możdżonek, miejscowym udało się odrobić część strat. Po bloku na Wice o czas poprosił trener Piotr Makowski (15:10). Tuż po nim to nasi siatkarze zagrali świetnie blokiem, powstrzymując atak Kapelusa. Obie drużyny ponownie zameldowały się u swoich szkoleniowców, tym razem jednak w ramach przerwy technicznej – 16:10. Po wznowieniu gry dwoma punktowymi zagrywkami popisał się Wrona (18:10) i jasnym było, że w tym secie kędzierzynianom nie uda się już wiele zdziałać. Wprawdzie po asie serwisowym Fontelesa zniwelowali straty do pięciu „oczek” (19:14), jednak bydgoszczanie odpowiedzieli na niego dwoma świetnymi blokami, wracając do spokojnego prowadzenia. Piłkę setową dała nam kapitalna akcja pomiędzy Masnym a Dawidem Konarskim. Nasz atakujący zbiegł ze skrzydła do środka siatki i popisał się pewnym atakiem. Partię zakończył blok na Ruciaku – 25:17.
Drugą partię lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po bloku na Wice prowadzili 3:1. Mimo iż bardzo szybko doprowadziliśmy do remisu, korzystając z błędów własnych rywali (3:3), na pierwszej przerwie technicznej to oni mieli wysoką przewagę – 8:4. Obie drużyny sprowadził na nią Wojciech Jurkiewicz, popełniając błąd przejścia linii środkowej. Nasi siatkarze nie zamierzali się jednak poddawać i po powrocie na boisko zabrali się za odrabianie strat. Po bloku na Rouzier i błędzie przejścia linii środkowej, który popełnił Fonteles był remis – 11:11! Akcję później o czas poprosił trener gospodarzy, bowiem świetną obroną popisał się Michał Dębiec, dzięki czemu w kontrataku mógł zabłysnąć Konarski, dając nam prowadzenie – 12:11. Od tego momentu trwała zacięta walka. Na drugim czasie technicznym mieliśmy dwa punkty przewagi, bowiem z drugiej linii pewnie atakował Antiga (16:14). Wprawdzie po wznowieniu gry kędzierzynianie doprowadzili do wyrównania, blokując atak Wiki (16:16), jednak naszej drużynie ponownie udało się odskoczyć. Gdy blok rywali obił Antiga, o drugi czas poprosił trener Daniel Castellani (19:17). Niewiele on jednak zmienił. Katem gospodarzy był wspomniany wcześniej Antiga, który w tym fragmencie wziął na siebie ciężar gry w ataku, wykorzystując wszystkie nadarzające się sytuacje do zdobycia punktu. Piłkę setową dał nam Witczak, przekraczając przy ataku linię 3 metra. Odsłonę zakończył natomiast Konarski, zbijając po prostej – 25:21.
Początek trzeciej partii należał do naszej drużyny. Po bloku na Fontelesie prowadziliśmy 4:1. Chwilę później, gdy punkt z zagrywki zdobył Wrona, o czas poprosił Daniel Castellani. Jego podopieczni przegrywali już 2:6. Po nim kędzierzynianie zabrali się za odrabianie strat. Autowy atak Jurkiewicza ze środka zmniejszył je do już tylko jednego punktu, jednak w ważnym momencie udanie zbijał Antiga (8:6). Po powrocie na boisko nasza przewaga ponownie urosło do czterech oczek, bowiem w ataku pomylił się Rouzier – 10:6. Miejscowi nie zamierzali się jednak poddawać. Gdy zdołali powstrzymać blokiem Jurkiewicza, o czas poprosił trener Piotr Makowski. Wciąż prowadziliśmy, ale już tylko jednym punktem (10:9). Po wznowieniu gry udało nam się odskoczyć (14:11), jednak w polu serwisowym świetnie spisał się Witczak, dzięki czemu jego drużyna doprowadziła do wyrównania – 14:14. ZAKSA prowadziła także na drugim czasie technicznym, po ataku z drugiej linii Ruciaka – 16:15. Od tego momentu walka była niezwykle wyrównana, choć wciąż minimalnie lepsi byli kędzierzynianie. Podopieczni Piotra Makowskiego starali się, jak tylko mogli, by odwrócić wynik na swoją korzyść. Gdy pojedynczym blokiem na Fontelesie popisał się Konarski było 21:21. Wszystko to zwiastowało niesamowitą końcówkę tej partii i tak też właśnie było. Prowadzenie przechodziło raz na jedną, raz na drugą stronę. Kędzierzynianie bronili kolejnych piłek meczowych, natomiast nasi siatkarze piłek setowych dla gospodarzy. Trzy ostatnie akcje tego spotkania należały do naszego atakującego. Konarski najpierw doprowadził do wyrównania, popisując się atakiem po skosie (33:33), następnie zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, dając nam piłkę meczową, by w końcu wykorzystać kontratak, obijając blok rywali! Tym samym zwyciężyliśmy 35:33 w trzeciej partii i 3:0 w całym meczu, inkasując trzy niezwykle cenne punkty, który dały nam na dwie kolejki przed końcem rundy zasadniczej, fotel lidera PlusLigi.
MVP: Stephane Antiga
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Delecta Bydgoszcz 0:3
(17:25, 21:25, 33:35)
Składy:
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Zagumny, Rouzier, Gladyr, Wiśniewski, Ruciak, Fonteles, Gacek (libero) oraz Gladyr, Kapelus, Pilarz, Nogueira,
Delecta Bydgoszcz: Masny, Konarski, Wrona, Jurkiewicz, Wika, Antiga, Dębiec (libero) oraz Waliński, Lipiński, Wieczorek.